A ja mam słabe łącze i mi się co chwila zacinało, ale pomimo wielkiej irytacji na ten popieprzony, zapchany komputer, obejrzałam do końca i warto było się pomęczyć z tym komputerowym pudłem
Wynik 3:1 z Bułgarami to juz chyba norma, co? Miło że i w osłabionym składzie chłopcy potrafią wygrywać.
Ale strasznie mi brakowało tych atomowych uderzeń Wlazłego, bo w końcu Grzesiu preferuje "smyranki", a ja tak lubię jak Wlazły uderzał nad blokiem
tak mi się to przypomniało wczoraj 