Efemme, ja Cie przygarnę, mam własny telewizor
chętnie bym pooglądała z kimś kto rozumie moje wybuchy radości lub wściekłości (bo i takie się zdarzają). I bardzo często zdarza mi się uronić łezkę ze wzruszenia po wygranych meczach
a po przegranych długo rozpamiętuję... buzia i trzymamy kciuki!!!!